piątek, 3 maja 2013

Harry cz.6

                           Harry cz.6 - Przygotowanie

Godzina 19.00 zbliżała się nieubłaganie, więc zjadłam 2 śniadanie, którym było jabłko i udałam się na zakupy. Centrum handlowe na Karaibach nie było aż takie duże jak w Londynie, ale mimo tego znalazłam w nim wiele fajnych rzeczy. Chodziłam po sklepach około 2 godz. Byłam zmęczona i chciałam już wracać do hotelu gdy spostrzegłam piękna sukienkę do tego buty i akcesoria miałam już kupione. Szybko weszłam do sklepu. Podeszłam do regału na, którym leżały owe sukienki. Znalazłam swój rozmiar i popędziłam do przymierzalni. Ubranie było koloru pudrowego różu z koronką. Mimo iż ubiór był drogi postanowiłam go kupić, bo nie miałam nic na wieczór do założenia. Około 16.15 byłam już w hotelu. Zaczęłam się szykować. Wzięłam prysznic, zrobiłam sb delikatny makijaż, założyłam kupiony wcześniej ciuch, zrobiłam sb fryzurę. Wyglądałam mniej więcej tak /patrz na obrazek/
Gdy spojrzałam na zegarek była już 18.15. Nie miałam nic do roboty więc włączyłam telewizję. Na moim ulubionym kanale muzycznym 4fun.tv akurat leciał jakiś weekend z One Direction. Puszczano jakieś wywiady i co chwilę piosenki. Ucieszyłam się, bo fajnie widzieć mojego przyjaciela i jego przyjaciół  w TV. W spokoju oglądałam program gdy usłyszałam pukanie (bez skojarzeń) do drzwi. Wstałam z kanapy i poszłam otworzyć. Stał tam Harry ubrany w jasnoszarą koszule z przodu wciągniętą w czarne rurki, a na jego ramionach prezentowała się  z pięknym bukietem czerwonych jak krew róż, które można by wyczuć z kilometra.
-Cześć [t.i]! - powiedział z uśmiechem po czym delikatnie pocałował mój policzek.
-Cześć Harry. - odpowiedziałam.
-Piękne kwiaty dla pięknej dziewczyny.
-Oooo...słodziak. Dziękuję. Wejdź na chwilę, a ja wstawię je do wody.
Chłopak posłusznie wszedł i skierował się do salonu, gdzie był włączony telewizor i akurat leciało One Thing. Poszłam do kuchni wstawić prezent do wazonu. Gdy wróciłam do pokoju Styles tańczył Inbetweeners Dance.
Bez namysłu chwyciłam telefon i zaczęłam nagrywać chłopaka, gdyż stał tyłem do mnie i tego nie widział. Po nakręceniu niezłego filmiku podeszłam do Hazzy tyłem i zaczęłam :
-Niezłe ruchy (bez skojarzeń)
-Aaaaaa - krzyknął jakby zobaczył ducha. - ty to widziałaś?
-Nie tylko widziałam. - pomachałam mu telefonem przed oczami.
-Usuń to...albo nie pokarz ten filmik. - wyrwał mi urządzenie z ręki. Harry strzelił poker face'a.
-To ja?! - po raz kolejny się zdziwił.
-Nie kuźwa, św.Mikołaj.

Ciąg dalszy nastąpi...

_________________________________________________________________________________
No i macie 6 część. Zauważyłam, że mam co raz więcej wyświetleń, a komentarzy nie jest wcale tak dużo :( no cóż, ale co poradzę . / Mrs.Styles :*

3 komentarze:

  1. Heh dobre ,dobre :) Niektóre teksty mnie powaliły.Pisz dalej! całuski :*** PS WEZ WYLACZ WERTYFIKACJE OBRAZKOWA!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha! jest naprawdę fajny:) niektóre teksty wymiatają:) czekam na kolejną część:)

    zapraszam też do siebie:
    http://maly-motyl.blogspot.com
    Pozdrawiam Little Butterfly <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalej.. c;

    OdpowiedzUsuń