sobota, 9 marca 2013

Harry cz.2


                                 Harry cz.2 - Spotkanie

Hazza wziął drugą słuchawkę i włożył ją sobie do ucha. Miałam słabość do zwrotki Little Things, którą śpiewał Harry
 i zawsze wtedy płakałam. Nawet teraz nie obeszło się bez łez.
-Wszystko OK? - spytał troskliwie.
-Tak, jasne - powiedziałam szlochając i ocierając łzy.
Harry przytulił mnie mocno do siebie. Poczułam jego nieziemskie perfumy. Tak się zasiedzieliśmy w autobusie, że 
pojechaliśmy daleko z centrum handlowe. Gdy spojrzałam na zegarek była już 22.30, a z tamtąd jechało się minimum 
godzinę do domu. Chłopak odprowadził mnie pod same drzwi i powiedział, że cieszy się, że się spotkaliśmy. Na 
pożegnanie pocałował mnie w policzek i wcisnął mi do ręki karteczkę. Zauroczona, ale zmieszana weszłam do domu 
cicho zamykając drzwi za sobą, aby nie obudzić mamy.
-[t.i] gdzieś ty była - wrzasnęła rozwścieczona matka. - Miałaś być 3 godziny temu.
-Autobus się zepsuł na drugim końcu miasta, a telefon mi się rozładował. - Wymyśliłam jakieś kłamstwo na poczekaniu.
-Idź już do siebie, porozmawiamy jutro.
Chwile później dowlokłam się do pokoju, rzuciłam się na łóżko i płakałam, ale nie przez mamę. Przez Niego, że go tu 
nie było i nie mogłam go prztulić, ni porozmawiać. Zaraz, zaraz mam jego numer. - pomyślałam i wyjęłam karteczkę, 
którą dał mi zielonooki. Wykręciłam jego numer. W oczach wciąż miałam łzy. Chwilę czekałam aż, odebrał chłopak, 
który coś jadł. Wydaje mi się, że to Niall. W tle słyszałam śpiew.
-Czy dodzwoniłam się do Harrego?
-yyy...tak, chwilę. Harry jakaś laska do ciebie. O super, dawaj telefon - słyszałam. Uśmiechnęłam się przez łzy. - 
Cześć piękna. - odebrał szczęśliwy Harry.
Czy to możliwe, że Styles powiedział do mnie piękna?!
-Halo [t.i], jesteś tam?
Szybko się otrząsnęłam i odpowiedziałam, że tak.
-Mam problem. - powiedziałam.
-Co się stało? - spytał
-Nie będę Ci opowiadać wszystkiego przez telefon. Możesz do mnie przyjść?
-Jasne, że mogę. Zaraz będę.
10 minut później usłyszałam pukanie do drzwi. Szybko poleciałam aby je otworzyć. Uścisnęlismy się na powitanie i od razu poszliśmy do mnie. Harry zdziwił się tak bardzo, że aż otworzył usta.
-Wszystko OK? - spytałam, przypominam, że mam cały pokój w plakatach One Direction.
-Sądziłem, że masz dużo plakatów, ale nie sądziłem,  że aż tyle.

Ciąg dalszy nastąpi...

_________________________________________________________________________________
Koniec części 2 jak wam się podoba??? Liczę na komentarze /Mrs.Styles :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz