sobota, 9 marca 2013

Harry cz.3

Tą część dedykuje mojej drugiej naj ♥Harry_Styles_Love♥

                                  Harry cz.3 - Problemy

Opowiadałam mu o moich problemach, gdy weszłam mama. Oczywiście nie obyło się bez krzyków. Wygoniła Harrego. Później rozwścieczona przyszła do mojego pokoju. Nakrzyczała na mnie, że zapraszam do domu obcych ludzi.-Harry wcale nie jest obcy jest moim przyjacielem i będę go zapraszać czy Ci się to podoba czy nie. - odkrzyknęłam.-Nie tym tonem moja panno. Masz szlaban. Będę Cię zawozić i odwozić do domu zaraz po lekcjach. Zero wychodzenia gdziekolwiek przez tydzień, zrozumiano? - powiedziała oburzona.-Ale co z pracą - (zapomniałam wspomnieć, że jestem popołudniową kelnerką w Nando's gdzie często spotykam Nialla) - Nie zabronisz mi chodzić do pracy. - dodałam.-Nie zabronię, będę Cię zawozić do tej twojej pracy. - powiedziała spokojniej, ale z ironią w głosie. Po czym wyszła trzaskając drzwiami.Jest! Przynajmniej tam będę mogła się z nim spotkać.
*Następnego dnia*
-Jak było w szkole? - usłyszałam z samochodu mamy.Nic nie odpowiedziałam. Byłam ciągle na nią wkurzona. Nagle usłyszałam chichot za plecami, odwróciłam się i ujrzałam Harrego opartego o mury szkoły.-Z czego się śmiejesz Styles? - spytałam oschle, lecz znałam odpowiedź.-Z ciebie [t.i]. - odpowiedział ze śmiechem.W tym samym czasie usłyszałam mamę.-[t.i][t.d.i][t.n] miałaś zakaz spotykania się, wsiadaj do samochodu! - krzyknęła.Jaka debilka - pomyślałam. Przesadza z tym. Dostałam szlaban, bo kolega u mnie był i rozmawialiśmy?!-Mam już 17 lat, nie będziesz mi rozkazywać, jestem prawie pełnoletnia! - krzyknęłam z całych sił, po czym zaczęłam biec do najbliższego parku. Miałam dość mojej zbyt nadopiekuńczej matki. Usiadłam na najbliższej ławce i rozpłakałam się. Czułam, że ktoś siada obok mnie, lecz nie zwracałam na to większej uwagi. Spojrzałam w bok moimi zapłakanymi oczami i ogarnął mnie wielki strach. To był tata. Nie znoszę go. Ciągle tylko wóda, piwsko i pety. Uśmiechnął się lekko. Tęskniłam za nim, ale nie dałam tego po sobie poznać. Odwróciłam głowę. To przez niego mama stała się nadopiekuńcza. Przytuliłam go na powitanie i szybko uciekłam, bo śmierdział petami ZNOWU. A ja głupia myślałam, że po rozwodzie się zmieni. Pobiegłam do domu Harrego, ale zastałam tam tylko Gemmę. Powiedziała mi, że jeszcze nie wrócił ze szkoły.
*Następnego dnia*
[t.i][t.n] do gabinetu dyrektora. - usłyszałam z głośników. Posłusznie wykonałam zadanie. Bałam się, ale nie wiedziałam czego. Weszłam.-Gratulacje! - krzyknął dyrektor.

Ciąg dalszy nastąpi...

_________________________________________________________________________________
Ka Boom i jest 3 część. Liczę na komentarze / Mrs.Styles :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz