Tą część dedykuję mojej naj redcherry057!!!
Harry cz.4 - Wiadomość
-Gratulacje, gratulacje panno [t.n]! - powiedział szybko dyrektor ściskając moją rękę.
-Yyy...dziękuję, ale za co?!~- spytałam zdziwiona i zmieszana.
-Jak to za co? - mężczyzna zrobił wielkie oczy. - Wygrała pani dwutygodniowy pobyt na Wyspach Karaibskich.
-Ale jak to...naprawdę? - nie mogłam się opanować z wrażenia.
-Konkurs nazywał się ,,Two Weeks At Caribbean Sea''. Wyjeżdża pani za półtora tygodnia.
-O matko, ale się ciesze.
-Hmm...ja też - odrzekł z uśmiechem.
Usłyszałam dzwonek na lekcję. Jeszcze raz podziękowałam i wzięłam podaną mi kopertę z biletem i jakimiś ulotkami. Rozemocjonowana poszłam do klasy. Harry czekał przed nią. Rzuciłam się na niego.
-O co kaman?! - spytał gdy już go puściłam.
-Za tydzień płynę na Karaiby. - odparłam z wielką radością. - Opowiem Ci wszystko po lekcjach.
-OK! A dasz się zaprosić na kawę?
-Oh, jasne.
*Po lekcjach w szatni*
-Gotowa?
-Jeszcze założę buty i idziemy!
-OK, poczekam przed szkołą.
Pożegnałam się z przyjaciółmi i wyszłam. Przecudny już tam na mnie czekał. Miał na sobie szarobrązowe szorty i koszuli w czerwono-granatowo-białą kratę. Wypiliśmy kawę i opowiedziałam mu o wyjeździe. Zdziwiłam się, że pytał mnie o takie szczegóły (np.nazwę hotelu), ale nic nie podejrzewałam, bo przecież miał prawo wiedzieć.
*Tydzień później*
Właśnie dojechałam do portu z, którego miałam wypływać na Karaiby.
-Będziesz pisać?
-Tak
-A dzwonić?
-Też
Usłyszałam głos kapitana - Wszyscy na pokład. Pożegnałam się ze wszystkimi i ruszyłam w stronę statku. Trochę krążyłam po statku , aż znalazłam swój pokój. Wyglądał jak z bajki . Zauważyłam jakąś teczkę na szklanym blacie. Podeszłam bliżej i ujrzałam na niej napis ,,[t.i] [t.n] Organizacja Zajęć''. Otworzyłam teczkę na pierwszej stronie. Było tam napisane np. godzina pobudki, posiłków itp.
*10 dni później*
Po tych 10 dniach rejsu byłam bardzo wypoczęta, ale to była tylko podróż to już się boję jaki będzie hotel.
No wiecie co to już 5 post i zero komentarzy?? :( / Mrs.Styles :*
-O matko, ale się ciesze.
-Hmm...ja też - odrzekł z uśmiechem.
Usłyszałam dzwonek na lekcję. Jeszcze raz podziękowałam i wzięłam podaną mi kopertę z biletem i jakimiś ulotkami. Rozemocjonowana poszłam do klasy. Harry czekał przed nią. Rzuciłam się na niego.
-O co kaman?! - spytał gdy już go puściłam.
-Za tydzień płynę na Karaiby. - odparłam z wielką radością. - Opowiem Ci wszystko po lekcjach.
-OK! A dasz się zaprosić na kawę?
-Oh, jasne.
*Po lekcjach w szatni*
-Gotowa?
-Jeszcze założę buty i idziemy!
-OK, poczekam przed szkołą.
Pożegnałam się z przyjaciółmi i wyszłam. Przecudny już tam na mnie czekał. Miał na sobie szarobrązowe szorty i koszuli w czerwono-granatowo-białą kratę. Wypiliśmy kawę i opowiedziałam mu o wyjeździe. Zdziwiłam się, że pytał mnie o takie szczegóły (np.nazwę hotelu), ale nic nie podejrzewałam, bo przecież miał prawo wiedzieć.
*Tydzień później*
Właśnie dojechałam do portu z, którego miałam wypływać na Karaiby.
-Będziesz pisać?
-Tak
-A dzwonić?
-Też
Usłyszałam głos kapitana - Wszyscy na pokład. Pożegnałam się ze wszystkimi i ruszyłam w stronę statku. Trochę krążyłam po statku
*10 dni później*
Po tych 10 dniach rejsu byłam bardzo wypoczęta, ale to była tylko podróż to już się boję jaki będzie hotel.
Ciąg dalszy nastąpi...
_________________________________________________________________________________No wiecie co to już 5 post i zero komentarzy?? :( / Mrs.Styles :*
Awwww :* Dzięki za dedyka, świetna część <3
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba. Mam nadzieje, że dostaniesz więcej komentarzy :*
OdpowiedzUsuńTeż mam nadzieję ^^
Usuń